Sikorkowa stołówka zamknięta.
Wczoraj był ostatni dzień dokarmiania. Zima się skończyła więc czas radzić sobie samemu.
![]()
Nenkownia osieciowana
Przepis:
Stary lapciak z wifi,
2x kabelek rj-45
stary przełącznik sieciowy
routerek wifi
Ponieważ tepsa wypieła na mnie dupę zorganizowałem sobie sieć w domu za pomocą starych klamotów. Sąsiad ma w domu sieć rozprowadzoną po wifi więc uzgodniłem z nim że udostępni mi za małą ofiarą kawałek pasma.
Na strych postawiłem starego lapciaka z wifi i połączyłem się z sąsiadem. Zasięg na zewnęrzej antenie jest duży (karta aterm z gniazdem na zewnętrzną antenę i panel +12db). Niestety rwało strasznie. Odpiąłem więc aterm’a i włączyłem wbudowane wifi. Sygnał słaby ale jak na razie wydaje się stabilny. Udostępniłem to połączenie (opcja w winXP pro) i podłączyłem stary przełącznik a do niego router wifi. Skonfigurowałem router (poszło z dhcp w obie strony) i w domu mam ładnie (narazie) działający net. Zobaczymy jak sie to będzie sprawdzać na dłuższą metę.
Wychechłany…
Niby już końcówka ale sporo jeszcze dłubaniny. Zmęczony jestem jak nie powiem co – jak powiedział Darek Jankowski – wychechłany…
Skończyłem dziś sypialnie – w zasadzie miałem skończyć. Plany pokrzyżowało mi jedno gdniazko, które musiało na złość się posypać. Poszpachlowałem… i w dupie mam już na dziś. Idę spać. W końcu północ.
marzy mi się…
Wstać rano, załóżmy o szóstej. Po porannej kawie wyjść nad rzekę, z psem i wędeczką, przejść sobie kilka kilometrów w dół rzeki poszukując późnojesiennych okazów od czasu do czasu czochrając psi grzbiet.
A tak poważnie, na budowie w toku jest ostatni etap – prace wykończeniowe czyli podłogi i ściany – parkiety i farby. Parkieciarz jest MOCNO zakręcony i trochę się obawiam rezultatów. Malowanie robię małymi kroczkami sam. ![]()
Wygląda na to że uda się nam zrealizować plan i wprowadzić się na Boże Narodzenie. Mimo dwóch miesięcy prac (szybkich miesięcy), kilka siwych włosów mi przybyło. Anecie pewnie też. Decyzje podejmujemy często w trakcie chwili konsultując się tylko przez telefon. Ciężka sprawa, zwłaszcza że koszty i konsekwencje są spore. Pośpiech jest złym doradcą (TFU!). Pozdrawiam.

