Urlop fotograficzny…
Przede mną tydzień laby. Jadę na mazury gdzie zamierzam nierobić nic prócz wczesnego wstawania w celach fotograficznych. Zamierzam przygotować się na tą okazje w następujący sposób:
- wyrzucam przez okno kita – do torby lecą tylko stałki 16, 24,50 i 135mm
- zamierzam zabierać w plener TYLKO jedną bojową kartę CF 2GB. Koniec z bezkrytycznym wciskaniem spustu. Może to mi przypomni szacunek do klatki filmu. Kto pamięta czasy gdy na 2 tygodnie urlopu w Bieszczadach zabierało się trzy rolki Fuji Reala 100 i MUSIAŁO starczyć. Wtedy na 36 klatek 20 było niezłych. Dziś 1 na 100 zdjęć jest znośne. Nieograniczona przestrzeń w cyfrówkach niczego dobrego nie uczy.
- zamierzam zabrać manuala – TAK, TAK! Zabieram poczciwą Minoltę dynax 5 i trzy rolki filmu. Nie wiem jeszcze jakiego. Na pewno niezwykłego.
Chciałbym fotografować, a nie robić zdjęcia…
tematy:
1) Przyroda o świcie…
2) Mazurskie wioski…
3) Mazury w HDR.