Google kontra Bing… o czym się (nie)mówi.

No cóż. Po dużym szumie jaki wywołało uruchomienie przez MS wyszukiwarki Bing muszę nieobiektywnie stwierdzić że do Google im jeszcze daleko. Co mnie ostatnio rozłożyło na łopatki w google to wyszukiwanie godzin emisji danego filmu w podanym mieście np:

zapytanie: epoka lodowcowa 3 kielce

zwraca nam wynik:

Jedna rzecz mnie zastanawia. Dlaczego Google o takich future’sach nie mówi głośno. Czyż nie ułatwiło by nam to życia?? Zobaczcie ile nam to daje oszczędności czasu. W tym przypadku zamiast przemieszczać się po mocno ciężkiej stronie kina otrzymujemy od razu godziny seansu oraz linki do recenzji, link to całego repertuaru kina i nawet mapkę dla kogoś kto nie wie gdzie to kino się znajduje. Co nam więcej potrzeba?? Nno może link do możliwości zarezerwowania biletu. :) Generalnie superfunkcjonalność.

Teraz czekamy na ripostę w wyszukiwarce Bing.