Czas…
Matko, jak dawno mnie tu nie było…
Dużo się dzieje w moim życiu. Dziecko, dom, praca, fotografia.. no właśnie. Znajduje jeszcze czas na fotografie…
Jakiś czas temu zrobiłem z Joanną sesje ślubną dla naszych przyjaciół. Podeszliśmy do tematu z dużą obawą. Nie mamy niewiadomo jakiego sprzętu (u mnie w torbie znajdują się nawet dwa ruskie szkła), i nie mamy w tym temacie doświadczenia. Postanowiliśmy jednak spróbować i przelać nasze słabości w kreatywne spojrzenie na temat. Czy się to udało? Napewno dużo się nauczyłem. Oczywiście po obejrzeniu rawów na dużym ekranie chcieliśmy popełnić zbiorowe harakiri jednak gdy emocje opadły zabraliśmy się za ich obróbkę. Klient jest zadowolony i małżonka również (przynajmniej tak mówią). Trzy zdjecia (niekoniecznie najlepsze) prezentuje poniżej …
![]()
![]()
![]()
Tags: Fotografia, Plener, Ślub
Nr 3 pierwsza klasa! Te maki świetne, no i chwilę musiałem się zastanawiać co to za “stwór” w tej trawie
)
No i nie w trawie ino w zbożu oczywista (obstawiam jęczmień, albo żyto), widać “stwór” mnie zdekoncentrował
wszystkie fotki sa super extra
)) ale nr 3 to moj faworyt w konkursie nogi do gory:)))hahaha